After dwóch odwołań, pojedynek Kamaru Usmana i Gilberta „Durinho” ma nową datę i miejsce. Walka, która jest warta pasa wagi półśredniej (77 kg) i początkowo była planowana na lipiec 2020 roku, a później spekulowano na grudzień, odbędzie się na gali UFC 258 13 lutego, jeszcze nie została określona. Brazylijczyk, któremu ulżyło świętowanie harmonogramu walki, w ostatnich miesiącach zniecierpliwił się z powodu opóźnienia w oficjalnym ogłoszeniu konfrontacji.

W ekskluzywnym wywiadzie dla raportu Ag. Walka, „Durinho” podkreślił szczęście, że w końcu może mieć randkę, na której może skupić się na przygotowaniach. Ponadto zawodnik z Niterói (RJ), mimo błogosławieństwa prezesa ligi Dany White'a, jako kolejnego pretendenta przyznał, że obawiał się utraty pozycji w walce o pas w związku z opóźnieniem gali. UFC prześle kontrakty bojowe.

Wyjaśnił,

"Tdzięki Bogu, to zakończyło tę walkę. Wysłali mi już ten termin, więc była to kwestia umowy, która była zawierana, ale teraz jest to już oficjalne. „Countdown” zawitał już do nas, więc na pewno się wydarzy. dużo trenuję i boję się, że ta walka wpadnie w ręce Khamzata (Chimaeva) lub że coś się wydarzy. Myślę, że (to opóźnienie) było bardziej posunięciem UFC, nie wiem, czy widziałeś tak dużo jak (Jorge) Masvidal czy Colby (Covington). Nie wiem, czy to też było coś takiego. Teraz musimy kontynuować treningi i zdobędziemy ten tytuł "

Jednak z jednej strony „Durinho” bardzo chciał zakończyć tę walkę, z drugiej strony ten dodatkowy czas był korzystny. W 2020 roku Brazylijczyk stoczył dwa pojedynki w odstępie dwóch miesięcy, ponadto poczynił wszelkie przygotowania do starcia z Usmanem w walce, która zakończyła się odwołaniem ze względu na zakażenie koronawirusem. Zatem teraz czarny pas jiu-jitsu zgodził się na dłuższy pobyt w obozie, aby móc jeszcze lepiej ostrzyć swoją broń.

„Pochodzę z długą passą zwycięstw, jestem spakowany i myślę, że dlatego złapałem Covid-19. Moja odporność bardzo spadła, przez co Demian (Maia) walczył, z obozu do pięciu rund walki, stoczyłem pięć rund, potem jeszcze obóz przez pięć rund i nawet nie odpoczywałem. Miało to wpływ na zarażenie się wirusem SARS-CoV-2020 w wyniku fizycznego zużycia. obierz strategię treningową, wzmocnij się, utrzymuj prędkość, ewoluuj w boksie, jiu-jitsu” – powiedział. W tej konfrontacji „Durinho” stanie w obliczu wyjątkowej sytuacji. Do czasu przejścia Usmana do Elevation Fight Team w czerwcu XNUMX roku Nigeryjczyk i Brazylijczyk byli partnerami treningowymi w drużynie Sanford MMA z siedzibą na Florydzie (USA).

W tej konfrontacji „Durinho” stanie w obliczu wyjątkowej sytuacji. Do czasu przejścia Usmana do Elevation Fight Team w czerwcu 2020 roku Nigeryjczyk i Brazylijczyk byli partnerami treningowymi w drużynie Sanford MMA z siedzibą na Florydzie (USA). Zatem oboje znają swoje mocne i słabe strony. Ale to nic nie przeszkadza sportowcowi z Brazylii, który obiecał zaskoczyć, wciąż eksplorując swój flagowiec.

„Znam jego pozytywne i negatywne strony, tak samo jak on zna moje. Próbowałem więc załatać te luki, dużo walczyłem w zapasach i wallingu, co jest jego dobrą rzeczą, a teraz skupiam się na mnie. Dużo pracuję nad jiu-jitsu, wszystko, co dotyczy wykończenia, głowy, stóp, ramion, szyi, próbuję wykończyć pod każdym kątem i pracuję na łodzi. Myślę, że moje jiu-jitsu stanowi największą różnicę w tej kategorii” – podsumował zawodnik.

Po pięciu kolejnych zwycięstwach w Ultimate Gilbert „Durinho” przeżywa swoją najlepszą fazę w organizacji od debiutu w 2015 roku. W swojej ostatniej prezentacji, w maju ubiegłego roku, Brazylijczyk po pięciu rundach pokonał byłego mistrza dywizji Tyrona Woodleya jednomyślną decyzją sędziów, co akredytowało go do walki o tytuł.